Video o Blondynki dziewczyna biega przez jesień parka. Video złożonej z kaukaski, sport, atrakcyjny - 102930152 Biegacz Stawia Dalej Kapiszon I Przechodzi Bieg Dziewczyna Zapinał Up Na Kurtce, Stawia Kapiszon Na Jej Głowie, I - Pobierz z ponad 205 milionów zdjęć, obrazów i ilustracji najwyższej jakości, wektorów, Zbiory. Norweska kobieta Ayla Kirstine rozwinęła niezwykłą umiejętność - bieganie i skakanie jak koń z powodu jej miłości do koni. Miłość ma tak wiele cudownych form JAK WAM SIĘ TO PODOBA? https://t.co/x9QE5e6Ci4 — Bartek Piekarski (@BartekPiekarski) 7 lipca 2019. Źródło: twitter.com Dziewczynka skacze jak koń. LocoKid. 347 subscribers. Subscribe. 2.7K. Share. 172K views 7 years ago. Dziewczyna skacze jak koń, co jest bardzo dziwne i śmieszne. Anna Salander Show more. Strój dla małego biegacza. W skrócie: Bieganie jest zdrowe dla dzieci, ale należy pamiętać o ich naturalnych ograniczeniach. Bieganie może być świetną zabawą dla dzieci, ale nie należy ich do niego zmuszać. Bieganie może być świetnym sposobem na spędzanie czasu z rodziną. Ważne jest, aby dostosowywać trening do wieku i Dziewczyna biega na drodze w polu widok z lotu ptaka. Video o jeden, lifestyle, park, atleta, słuchawka, dziewczyna, joggers, napad, greenbacks, outdoors, ludzie, bieg - 77606153 Dziewczyna Biega Na Drodze W Polu Widok Z Lotu Ptaka - Pobierz z ponad 193 milionów zdjęć, obrazów i ilustracji najwyższej jakości, wektorów, Zbiory Wideo. Choć dziki w mieście szokują, do tego, że jest ich coraz więcej zdążyliśmy się przyzwyczaić. Ale prawdziwy koń biegnący środkiem jezdni niczym mustang na prerii jest widokiem naprawdę niecodziennym. Wydarzył się naprawdę na ulicy jednego z mazowieckich miast. Do zdarzenia doszło w środę. Około godziny 5.30 śarodkiem ulicy biegał wystraszony koń. Jak informuje mazowiecka . Od kiedy „robić coś jak dziewczyn(k)a” jest obelgą? Kobiety, zapytane o to, by pokazały, jak wg nich biega dziewczyna, zaczęły wymachiwać bezładnie rękami, martwić się o swoje włosy i zachowywać się w sposób, który mało przypomina bieganie. Podobnie zareagował też mały chłopiec, który wystąpił przed kamerą. Kiedy to samo pytanie zostało postawione małym dziewczynkom, zaczęły biec z pełnym wysiłkiem i zawzięciem, a jedna odpowiedziała, że „biec jak dziewczyna” znaczy „tak szybko jak tylko potrafisz”. Jeśli kiedykolwiek usłyszałaś lub usłyszałeś „bijesz się jak dziewczyna”, szanse są raczej małe, że chodziło o komplement. Te negatywne stereotypy postanowiło zredefiniować Always – marka kolejna obok Pantene, GoldieBox czy Dove, która podważyć, a przynajmniej zwrócić uwagę, na ustalony porządek, w którym to co kobiece, często oznacza gorsze. Wg badań, do których pośrednio nawiązuje marka Always, około połowy dziewczynek traci pewność siebie po tym, jak dostaje pierwszy okres. „W mojej pracy dokumentalistki, bywam świadkiem kryzysu pewności, który przechodzą dziewczyny” mówi Lauren Greenfield, reżyserka i autorka filmu #LikeAGirl. „Kiedy słowa > są używane jako określenie czegoś złego, staje się to niesamowicie obezwładniające i pozbawiające władzy. Jestem dumna, że mogę współpracować z Always i rzucić światło na to, jak prosta fraza może mieć znaczenie i w długiej perspektywie może wpływać na dziewczynki i kobiety. Jestem podekscytowana będąc częścią ruchu, który chce zredefiniować > w pozytywne oświadczenie”. Publikacje chronologicznie ← Moje nastoletnie duńskie objawienie na temat seksu Czytając klasyków: Strach przed lataniem nie maleje → Najnowsze teksty Tagi Przejdź do zawartości Ciekawostki o koniach – fakty, które Cię zaskoczą! Ciekawostki o koniach – fakty, które Cię zaskoczą! Justyna2021-07-07T14:05:47+02:00 Konie to fascynujące stworzenia. Towarzyszą ludziom od niemalże zawsze. Konie to zwierzęta robocze, towarzysze życia i broni oraz sportowi zawodnicy. Zachwycają się nimi nie tylko jeźdźcy, ale też badacze tych niezwykłych zwierząt. Można spędzić wiele lat badając ich zachowania, sposób bycia oraz historię, a i tak ciągle odkrywać coś nowego. Ciekawostki o koniach to wpis zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych jeźdźców i miłośników koni. Zebrałam już dla Ciebie cytaty o koniach, filmy o koniach, książki o koniach. Teraz czas na końskie ciekawostki, które Cię zaskoczą! Ciekawostki o koniach #1 1. Konie nie mogą oddychać przez usta. Konie są zwierzętami, które muszą „obowiązkowo oddychać nosem”, co oznacza, że ​​mogą oddychać tylko przez nos, a nie przez usta, jak ludzie. 2. Konie mają tak zwany „aparat usztywniający”, który jest systemem ścięgien i więzadeł, który pozwala koniowi zablokować nogi w pozycji, aby mógł się zrelaksować bez przewracania się. Kiedy nie śpią, konie używają tego aparatu również do odpoczynku, stojąc przez dłuższy czas. Dzięki temu się nie męczą. Pozwala im to oszczędzać energię podczas stania, dzięki czemu w razie potrzeby są gotowe do biegu. Jednak mitem jest, że konie nigdy nie kładą się – każdego dnia spędzają krótką ilość czasu, kładąc się, żeby zapaść w głęboki sen. 3. Jeśli zaistnieje sytuacja, w której konie muszą walczyć, mogą przejść od stania w miejscu do zadania potężnego kopniaka w zaledwie 0,3 sekundy. Człowiekowi taka reakcja zajęłaby aż 1,6 sekundy. 4. Uszy konia ruszają się niemalże cały czas. Małżowina uszna konia sterowana jest dwudziestoma małymi mięśniami. Ludzie mają tylko trzy mięśnie w uszach. Duża liczba mięśni w uchu sprawia, że ucho konia może obracać się prawie 180 stopni. Dzięki temu koń umie zlokalizować dźwięki niesłyszalne dla człowieka. Ponad to konie odbierają dźwięki o znacznie wyższej częstotliwości niż człowiek tj. 25000 Hz ( człowiek – ok. 20 000 Hz). Koń odwraca głowę, a niekiedy całe ciało w kierunku dźwięku, który usłyszy. 5. Konie mają też prawie 360 ​​stopni pola widzenia. Wynika to z ustawienia oczu po bokach głowy. Jednak mają dwa martwe punkty – jeden bezpośrednio za nimi, a drugi tuż z przodu i pod nosem. Oznacza to, że nie widzą trawy, na której się pasą, ani marchewki, którą im wystawisz! Zamiast tego używają swoich ruchliwych i wrażliwych ust, wąsów i węchu, aby wiedzieć, co jest przed nimi i zdecydować, czy chcą to zjeść. Ciekawostki o koniach #2 6. Konie nie mają zębów na środku pyska .Możesz również oszacować, ile lat ma koń, patrząc na jego zęby. Wraz z wiekiem konia zmienia się kształt i liczba jego zębów. Na tej podstawie szacuje się wieku danego osobnika. Sprawdza się starcie rejestrów, czyli zgłębień na powierzchni zębów koni. Ich głębokość w zębach stałych wynosi 6 mm na dolnej i 12 mm na górnej szczęce, a ścierają się w tempie ok. 2 mm na rok. 7. Gdyby zawiodły inne sposoby, to po zębach można też odróżnić płeć koni. Konie płci męskiej od żeńskiej rożni liczba zębów. Samce mają ich 40, a samice 36. 8. Konie to bardzo inteligentne zwierzęta. Można ich nauczyć wielu różnych rzeczy poprzez pozytywne wzmacnianie i szkolenie. Jedno z badań wykazało, że konie mają zdolność komunikowania swoich potrzeb swoim opiekunom. Konie nauczyły się przekazywać informację, czy chcą założyć czy zdjąć koc poprzez dotykanie odpowiednich symboli na tablicy. 9. Szacuje się, że najwcześniejszy przodek konia żył 55 milionów lat temu . Ten przodek był wielkości labradora. Konie zostały udomowione około 6000 lat temu. Szacuje się to na podstawie dowodów znalezionych na stanowiskach archeologicznych. Po raz pierwszy zostały udomowione i były źródłem pożywienia. 10. Konie mają stałą miednicę, więc nie mogą robić szpagatów. Zakres ruchów jednak pozwala im drapać uszy tylnymi kopytami. Ciekawostki #3 11. Konie to zwierzęta bardzo towarzyskie. Naturalni wrogowie współczesnych koni już nie występują, lęk przed nimi jest czymś, co ciągle determinuje ich wiele końskich zachowań. Konie szukają bezpieczeństwo w stadzie i przez to tworzą ze sobą silne relacje społeczne. Wykorzystują swoje zmysły, aby rozpoznać znajome konie. Spędzać czas z tymi, z którymi się zaprzyjaźniły. Na wolności jeden koń będzie stał na straży, podczas gdy inne konie w stadzie poświęcają czas na jedzenie, odpoczynek i sen. Nigdy nie zdarza się tak, że wszystkie konie jednocześnie śpią, jedzą, czy odpoczywają. 12. Konie mają największe oczy ze wszystkich ssaków lądowych. 13. Konie wstają i potrafią biegać już w ciągu kilku godzin po urodzeniu. 13. Kiedy konie wyglądają, jakby się śmiały, w rzeczywistości Nie uśmiechają się, tylko wąchają. Tak zachowują się przeważnie ogiery. Podnoszą do góry wargę i głowę, żeby zdecydować czy zapach jest dobry czy zły. 14. Kiedyś ludzie myśleli, że konie są daltonistami. Nie są, chociaż lepiej widzą żółcie i zielenie niż fiolety i purpury. wynika to z tego, że u koni występuje tak zwany wzrok dichromatyczny. Konie posiadają na siatkówce oka tylko dwa rodzaje czopków wrażliwych na barwy. Ludzka siatkówka ma ich trzy rodzaje. 15. Zęby konia zajmują w głowie więcej miejsca niż mózg Ciekawostki o koniach #4 16. Końskie kopyta są wykonane z tego samego białka z którego zbudowane są ludzkie włosy i paznokcie. 17. Przyczepa dla koni („boksy dla koni”) została wymyślona przez Lorda George’a Bentincka. Brytyjczyka, który potrzebował bardziej efektywnego transportu, aby przewieźć swoje sześć koni z jednego toru wyścigowego na drugi. 18. W 1872 r. Leland Stanford (1824-1893) założył się, że w pewnym momencie galopu wszystkie cztery kopyta konia uniosą się jednocześnie. Eadweard Muybridge (1830-1904) udowodnił, że ma ma on rację fotografując konia wyścigowego o imieniu Sallie Gardner. 19. Najdłużej żyjący koń zmarł podobno w wieku 62 lat. (Koń z XIX wieku o imieniu „Stary Billy”) 20. Najszybsza zarejestrowana prędkość sprintu konia wyniosła 88 km/h. Większość koni galopuje z prędkością około 44 km/h . 21. Koń Przewalskiego jest jedynym prawdziwie dzikim gatunkiem konia, który wciąż istnieje. Ostatnia dziko przetrwała populacja występuje w Mongolii. Istnieje jednak wiele populacji zdziczałych koni mustangi w Ameryce Północnej. 22. Konie używają uszu, oczu i nozdrzy, aby wyrazić swój nastrój. Swoje uczucia komunikują również poprzez mimikę twarzy. Ciekawostki o koniach #5 19. Wokalizacje są bardzo ważne dla koni. Przykłady: Odgłosy rżenia i rżenia są wydawane, gdy konie spotykają się lub odchodzą. Ogiery (dorosłe konie płci męskiej) wydają głośne ryki jako zawołania godowe, a wszystkie konie będą prychać, aby ostrzec innych o potencjalnym niebezpieczeństwie. (Źródło: Jedyny) 20. Około 4,6 miliona Amerykanów w taki czy inny sposób pracuje w przemyśle końskim. Amerykański przemysł koński ma wpływ gospodarczy w wysokości 39 miliardów dolarów rocznie na zaledwie dziewięć milionów koni amerykańskich. Na świecie jest około 58 milionów koni, a znakomita większość jest pod opieką człowieka. (Źródło: American Horse Council) 21. Mózg dorosłego konia waży ok. 700 gram – mniej więcej połowę mniej niż mózg człowieka. 22. Konie nadal zajmują honorowe miejsce w wielu kulturach. Często związane jest to z ich bohaterskimi wyczynami na wojnie. Chiny są jednym z tych krajów, gdzie koń i symbol konia odgrywają dużą rolę w kulturze. Koń jest siódmym ze wszystkich zwierząt chińskiego zodiaku. W kulturze chińskiej reprezentuje szybkość i wolność. Wiele północnych grup etnicznych, takich jak Mongołowie czy Mandżurowie, oddaje cześć koniom. Człowiek urodzony w roku Konia uważany jest za kogoś niezwykle aktywnego i energicznego. Przypisuje mu się cechy takie jak towarzyskość , poczucie humoru, pewność siebie. Uwielbia ludzi i wydarzenia kulturalne. 23. Konie nie potrafią wymiotować. 24. Istnieje tylko jeden gatunek konia domowego, ale około 400 różnych ras, które specjalizują się we wszystkim, od ciągnięcia wozów po wyścigi. Wszystkie konie pasą się. 25. Koń widzi w nocy lepiej niż człowiek. Jednak oczom konia potrzeba więcej czasu na przystosowanie się od jasnego do ciemnego i od ciemnego do jasnego niż oczom ludzkim. 26. Pierwszym sklonowanym koniem była klacz rasy Haflinger we Włoszech w 2003 roku. Ciekawostki o koniach #6 27 Konie lubią słodkie smaki i zwykle odrzucają wszystko, co kwaśne lub gorzkie. 28. Dzikie konie zazwyczaj gromadzą się w grupach liczących od 3 do 20 zwierząt. Na czele grupy, składającej się z klaczy (samic) i młodych źrebiąt, stoi ogier (dojrzały samiec). Kiedy młode samce przestają być źrebiętami, w wieku około dwóch lat, ogier je odpędza. Źrebaki następnie wędrują z innymi młodymi samcami, aż będą mogły zebrać własną grupę samic. 29. Koń patrzy tam, gdzie skierowane są jego uszy. Jeśli uszy skierowane są w różnych kierunkach, koń patrzy na dwie różne rzeczy w tym samym czasie. 32. Wzrost koni mierzy się w od „kłęba” Kłąb to takie miejsce na karku konia. Nie mierzymy wysokości konia „z głową”, tylko „w kłębie”. Miarka dosięga kłębu, który umieszczony jest tuż za szyją konia. Mierzy się tak chociażby dlatego że konie mają różne głowy. Najwyższym koniem w historii był Shire o imieniu Sampson. Miał 7 stóp, 2 cale wzrostu. Urodził się w 1846 roku w Toddington Mills w Anglii. 33. Serce przeciętnego konia waży około 3 do 5 kg 34. Rekord najdłuższego skoku nad wodą należy do konia o imieniu Coś, który skoczył 27 stóp, 6 i 3/4 cala 25 kwietnia 1975 r. w Johannesburgu w RPA. Dosiadał go Andre Ferreira. 35. Rekord najwyższego skoku wykonanego przez konia należy do konia o imieniu Huaso, który skoczył 8 stóp, 1 i 1/4 cala 5 lutego 1949 roku w Vina del Mar w Chile. Dosiadał go kapitan Alberto Larraguibel. 36. Naukowcy uważają, że pierwszy znany przodek konia żył około 50 milionów lat temu. Ten prehistoryczny koń nazywa się Eohippus i miał cztery wyściełane palce na przednich nogach i trzy wyściełane palce na tylnych nogach.) 37. Konie piją od 15 do 35 litrów wody dziennie (więcej w cieplejszym klimacie). 38. Odrośnięcie całego kopyta zajmuje 9-12 miesięcy. 39. Możesz stwierdzić, czy koń jest zimny sprawdzając to za jego uszami. Jeśli to miejsce jest zimne – koń też. 40. Jeśli koń ma czerwoną wstążkę na ogonie, znaczy to, że kopie. 41. Konie są zwierzętami społecznymi i nie czują się komfortowo, kiedy są trzymane samotnie. Są smutne i opłakują towarzyszy. Data utworzenia: 26 sierpnia 2011, 17:42. Daniel Olbrychski od kilkunastu lat ma konia, z którym bardzo jest zżyty. Teraz zwierze ma poważne problemy ze zdrowiem Dramat Olbrychskiego. Jego koń... Foto: Fakt_redakcja_zrodlo Cudek ma 19-lat i dla sławnego aktora jest jak przyjaciel. Jak podaje tygodnik "Świat i Ludzie" koń niedawno doznał poważnej kontuzji podczas jednego ze skoków nadwyrężył sobie nogę, okazało się, że ma zerwane ścięgno. Leczenie przyniosło rezultaty, ale, niestety, chwilowe. Kiedy koń poczuł się lepiej Olbrychski, zaczął z nim biegać na coraz dłuższe dystanse. Niestety, kiedy doszli do 4 kilometrów, kontuzja odnowiła się i Cudek znowu zaczął kuleć. Aktor na szczęście na zaprzyjaźnionego weterynarza i cały czas walczy o zdrowie konia.>>>> Olbrychski ostro o TVP /8 Dramat Olbrychskiego. Jego koń... Fakt_redakcja_zrodlo Daniel Olbrychski uwielbia jeździć konno /8 Dramat Olbrychskiego. Jego koń... Fakt_redakcja_zrodlo Aktor ma swojego konia /8 Dramat Olbrychskiego. Jego koń... Fakt_redakcja_zrodlo Artysta ma 19-letniego konia /8 Dramat Olbrychskiego. Jego koń... Fakt_redakcja_zrodlo Koń Olbrychskiego ma problemy z nogą /8 Dramat Olbrychskiego. Jego koń... Fakt_redakcja_zrodlo Artysta martwi się o zdrowie swojego zwierzaka /8 Dramat Olbrychskiego. Jego koń... Fakt_redakcja_zrodlo Daniel Olbrychski kocha jeździć konno /8 Dramat Olbrychskiego. Jego koń... Fakt_redakcja_zrodlo Aktor od lat jeździ konno /8 Dramat Olbrychskiego. Jego koń... Fakt_redakcja_zrodlo Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem: Bieganie jest jedną z najstarszych dyscyplin sportowych. Niektórzy badacze są zdania, że biegi długodystansowe przyczyniły się do przetrwania gatunku homo sapiens i pozwoliły się rozwinąć cywilizacji. Popularność biegania wynika z faktu, że jest to naturalna dla sprawnego człowieka czynność, tak jak oddychanie. Bieganie przetrwało wszystkie epoki, bo ludzie zdawali sobie sprawę, że taki sposób poruszania przynosi im sporo korzyści. Ciało stworzone do biegania W czasach prehistorycznych bieganie pomagało w ratowaniu życia w sytuacjach, gdy trzeba było uciekać przed czającymi się wszędzie niebezpieczeństwami. Gdyby nie możliwość szybkiego biegu, gatunek homo sapiens prawdopodobnie szybko wyginąłby. Ludziom prehistorycznym bieganie umożliwiała ich specyficzna budowa ciała, na którą składała się duża liczba wytrzymałych ścięgien, wiązadło karkowe oraz duże pośladki, pozwalające na utrzymanie równowagi i stabilizacji sylwetki. Od ucieczki do gonitwy Z czasem człowiek odkrywał, że bieganie może służyć nie tylko do ucieczki, ale również gonienia. Choć większość zwierząt była znacznie szybsza od człowieka, to ludzie poprzez szybkie poruszanie się mogli nauczyć się tropienia i pościgu za zwierzyną. Badania naukowców wykazują, że polowanie trwało zazwyczaj ok. 5 godzin, zatem, co ciekawe, można je porównywać z wysiłkiem współczesnych ludzi biegających na dystansach maratońskich. Człowiek szybszy od gazeli Około 2000 człowiek doszedł do wniosku, że łatwiejszym sposobem pozyskiwania mięsa jest hodowanie zwierząt niż gonitwa za nimi. Wtedy odkryto też rolnictwo. Taki obrót wydarzeń sprawił, że ludzie coraz mniej biegali. Choć nie oznacza, że zaprzestano całkowicie tej aktywności fizycznej. Malowidła na mykeńskich wazach świadczą, że ludzie w tamtych czasach zaczęli organizować pierwsze zawody dla biegaczy. Podobno zaciętym biegaczem był sumeryjski król Szulgi, który twierdził, że potrafi biegać szybciej od gazeli. Można powiedzieć, że ów władca był pierwszym na świecie biegaczem długodystansowym. Świadczy o tym jego bieg z Nippur do Ur i z powrotem. Była to trasa o długości ok. 320 km. W dodatku król biegł w niekorzystnych warunkach pogodowych. Faraonowie w biegu Bieganie pozytywnie postrzegane było również w czasach starożytnego Egiptu. W krainie władanej przez faraonów ten rodzaj aktywności fizycznej traktowano wręcz jako symbol przydatności dla państwa. Interesującą ciekawostką jest rytuał dotyczący koronacji. Człowiek, który miał zostać władcą, musiał biegać, aby udowodnić, że jest na tyle sprawny, by wywiązać się ze swojej kluczowej dla narodu funkcji. Starożytny Usain Bolt Bieganie nie było też obce starożytnym Grekom, dla których sprawność fizyczna miała ogromne znaczenie. Pierwsze igrzyska w Olimpii zorganizowano w 776 roku Dla udziału w tej imprezie przerywano nawet konflikty zbrojne, by umożliwić żołnierzom zaprezentowanie się na scenie. Plan tego niezwykłego eventu obejmował cztery konkurencje dla biegaczy: bieg na 200 metrów, bieg na 400 metrów oraz bieg na 8000 metrów. Dodatkową atrakcją był hoplites, czyli bieg w całkowitym ekwipunku wojennym. Najbardziej znany biegacz z tamtych czasów to Leonidas z Rodos, który przez cztery edycje igrzysk pozostawał niepokonany na każdym z dostępnych w zawodach dystansów. Śmiało można porównywać to z osiągnięciami Usaina Bolta, najlepszego współczesnego sprintera na świecie. Konie lepsze niż własne nogi Bieganie straciło trochę na znaczeniu w okresie średniowiecza, kiedy popularniejsza stała się jazda konna, umożlwiająca szybsze i bardziej komfortowe podróżowanie. Bieganie wówczas miało mniejsze znaczenie nawet jako sport, który w tamtych czasach opierał się głównie na turniej rycerskich. Bieganie w nowożytnym świecie Bieganie stało się bardzo ważne w świecie sportu w roku 1936. Do historii tego okresu przeszedł między innymi Jesse Owens, czarnoskóry lekkoatleta, który zdobył cztery medale na igrzyskach olimpijskich w Berlinie, co nie za bardzo spodobało się Hitlerowi. Bieganie stało się pewnego rodzaju symbolem buntu i wolności. Tezę tę potwierdza wydarzenie z 1968 roku. Po zakończeniu biegu na 200 metrów finaliści ze Stanów Zjednoczonych podnieśli w górą zaciśnięte w pięść dłonie, na których mieli czarne rękawiczki. Był to symboliczny protest przeciwko segregacji rasowej, która stanowiła niemały problem społeczny na terenie USA. Choć według wielu ludzi sportowców tych powinno się okrzyknąć bohaterami, władze …wykluczyły ich z igrzysk. Ogromnie ważne dla historii biegania zdarzenie miało miejsce w 1967 roku w Bostonie, gdzie Kathrine Switzer jako pierwsza kobieta na świecie pokonała dystans maratonu. Każdy wie, że książki po okładce się nie ocenia. Ale moja podświadomość działa inaczej 🙂 Tytuł: „Bieganie. Kobieca strona mocy”. Zdjęcie: zachodzące słońce i widoki, za które dałabym się w taką pluchę pokroić. A do tego obiecujący napis: „Wymarzona sylwetka”. Coś mi się zdaje, że to będzie kawał dobrego czytadła. Po pierwszych kilkunastu stronach stwierdzam, że jednak się myliłam. Brakuje mi w książce czegoś, czego bym nie wiedziała. Przerzucam kartki i omiatam wzrokiem kolejne rozdziały. Czytać? Odłożyć na półkę? Wtedy na jednym ze zdjęć widzę dziewczynę biegnącą z wózkiem. To chyba najbardziej dobitny sygnał do czytania dla kogoś, kto płaci za domenę „run with mum” 😉 Przypomina mi się, jak zaczynałam biegać. Pierwszym źródłem wiedzy o tym sporcie był dla mnie „pan z wuefu”. Powiedział, że dobrze jest robić sprinty pod górkę, więc jeździłam na rowerze do parku i wbiegałam po piachu na jakiś kopiec. Na studiach biegałam nocą, żeby słuchać jak najmniej złośliwych komentarzy. Nie było kogo zapytać, co i jak. Dopiero kilka lat później upolowałam „Biegiem przez życie” pana Jurka Skarżyńskiego. Z płytą! Wow! 400 stron, mnóstwo tekstu, wykresy i pojęcia, które czytałam po kilka razy, żeby je zrozumieć. Widać byłam opornym materiałem, bo nadal miałam mnóstwo wątpliwości. I na widok tego zdjęcia dziewczyny z wózkiem uświadomiłam sobie, że w przeszłości byłam idealną, potencjalną czytelniczką tej książki. Nie wiedziałam, jak sobie to całe bieganie poukładać. Pytania się mnożyły. Działałam po omacku. Na pierwszy półmaraton odważyłam się dopiero po siedmiu latach biegania, a noc przed nie mogłam zmrużyć oka ze stresu. To było najdłuższe 21km w moim życiu. Gdyby ktoś mi wtedy powiedział, że kilka lat później przebiegnę ten sam dystans z córką w wózku i uśmiechem na ustach – haha! Nie ma mowy! Kto, zakochany w bieganiu, czeka teraz siedem lat, żeby przebiec półmaraton?? No mało kto. Bo istnieją takie źródła, jak ta książka. Pełne faktów i podpowiedzi. Przystępne i zrozumiałe. Ciekawe! A na dodatek skrojone na potrzebę kobiet, które mimo rosnącej frekwencji na zawodach i coraz lepszej formy różnią się biegowo od mężczyzn. Bomba! Postanawiam więc przeczytać tę książkę, wczuwając się w samą siebie sprzed trzynastu lat. Co ma w głowie początkująca biegaczka? I jaką ma na to odpowiedź autorka książki, Ania Pawłowska-Pojawa – blogerka, felietonistka, biegaczka-amatorka? JAK ZACZĄĆ? Jak chcesz! Podoba mi się, że bieganie „na poważnie”, z pulsometrem i trenerem jest podane tylko jako jedna z opcji. Treningi bez ścisłej kontroli kilometrażu też się liczą! Ufff. Ania rozsądnie podpowiada, jak wystartować z projektem „bieganie”, żeby przedwcześnie nie spuchnąć. Objaśnia też jednostki treningowe. Fajnie, chociaż na tym etapie lektury „dawna ja” może się czuć lekko przytłoczona. Tak, umiem już przebiec pół godziny ciągiem i mi się podoba, a tu nagle głęboka woda: 4 dni w tygodniu, bieg do 75minut w terenie, sprinty, przygotowanie pod zawody… Biorę jednak poprawkę na to, że biegów jest teraz nieporównanie więcej niż „za moich czasów”. A kto by nie chciał siebie sprawdzić? W końcu kobiety też uwielbiają się ścigać. CZY POWINNAM ĆWICZYĆ COŚ JESZCZE? Ręka do góry, która z nas nie chce podnieść pośladków/wyrzeźbić brzucha/zrzucić kilka kg …Coś nie widzę… Autorka opowiada o treningu uzupełniającym i chwała jej, że robi to w pierwszej części książki. W wielu biegowych pozycjach ten temat ląduje gdzieś na szarym końcu, a zasługuje na dużo więcej. Rozdział uzupelniłabym jeszcze o rozgrzewkę, rozciąganie i kilka dodatkowych ćwiczeń na core stability. Te dwa pierwsze to klasyk i chociaż narasta wokół nich dużo mitów, to taki trochę punkt obowiązkowy w biegowym elementarzu. Core stability z kolei nie bez powodu zyskuje na popularności – wystarczy mało czasu, by osiągnąć dobre efekty. W CO MAM SIĘ UBRAĆ? Niby to, wyśmiany przez panów, typowo babski dylemat…ale w bieganiu ma swoje mocne uzasadnienie. Co więcej, płeć brzydka (brzydsza? szybsza?) też potrafi godzinami wybierać buty czy biegowe spodenki. Muszę przyznać, że temat jest wyczerpany w 110%. Momentami podczas czytania czułam się jak ubraniowa ignorantka. Może nie biegam w powyciąganym dresie, ale nie zdarzyło mi się aż tak wnikliwie analizować kwestii sportowej garderoby. Nie będę zdradzała szczegółów, powiem tylko, że po lekturze tego rozdziału pozostaje tylko kwestia wyciągnięcia ze świnki-skarbonki tych kilku stówek. I oczywiście dobranie Butów Idealnych – tego nie zrobi za nas nawet najlepsza książka. W KTÓRE GADŻETY WARTO INWESTOWAĆ? „Umiarkowana gadżeciara” to hasło przewodnie jednego z rozdziałów. Mam dość oldschoolowe poglądy na ten temat, więc daruję sobie teksty typu „za moich czasów” i „na co ci to” 😛 Ania robi szybki, ale porządny przegląd po tym, czym kuszą nas spece od marketingu. Wybór, tak jak w „Randce w ciemno” należy tylko do Ciebie… JAK SCHUDNĄĆ? Nie ma tu magicznej recepty. A to dlatego, że ona nie istnieje. Jest tylko przepis – silna wola + odpowiednie jedzenie + odpowiedni trening. Voila. Ania obala przy okazji kilka mitów (nie powiem, jakich!). Z doświadczenia wiem, że wielu początkujących biegaczy może liczyć na dobre efekty po wprowadzeniu tych małych, prostych zmian. A im dalej w las, tym trudniej – wiem, bo sama tkwię w jego najciemniejszym zakątku 😀 Po zachęcającym haśle „wymarzona sylwetka” na okładce liczyłam na coś więcej. Ściągnęłam się jednak na ziemię – odchudzanie nie jest głównym tematem tej książki. CZY STARTOWAĆ W ZAWODACH? O taaak. Adrenalina, nogi jakoś szybciej chodzą, są załamki, euforie, kryzysy i przygody na trasie… Nie znam Ani, ale zgaduję, że jest dobrze zorganizowana. O niektórych niuansach bym nawet nie pomyślała, a faktycznie mogą pomóc debiutantom zarówno na kameralnym biegu po lesie, jak i na masowych zawodach w stolicy. To taki niezbędnik na pierwsze starty. Super! „Bieg jako taki kończy się w chwili przekroczenia mety. Właśnie w tym momencie wyłączasz zegarek i aplikację, a potem nadstawiasz szyję po medal” – pisze autorka, a choć wiem, że tak właśnie wygląda to nasze nowoczesne bieganie, trochę mnie razi ten tekst. Podejrzewam, że mogę już trochę przynudzać z ideą spontanicznego biegania, więc szepnę tylko od siebie: spróbuj czasem pobiec BEZ zegarka i BEZ aplikacji. Najpierw trzeba poznać swoje ciało. Żadna elektronika w tym nie pomoże…A od mierzenia czasu masz chipa, więc Twój sukces na pewno będzie udokumentowany, sklasyfikowany i opublikowany. CZY JESTEM W STANIE PRZEBIEC MARATON? Królewski dystans to temat obowiązkowy w książkach o bieganiu. W opisywanej przeze mnie lekturze jest on potraktowany dość ogólnikowo. Podejrzewam, że czytelniczki książki raczej przewertują ten rozdział. W końcu na początku biegowej przygody maraton wydaje się czymś nieosiągalnym… CZY MUSZĘ MIEĆ TRENERA? Nie. Ale jeśli Twój cel biegowy mierzy się w godzinach lub minutach i chciałabyś do niego dojść optymalną drogą – potrzebujesz planu. Tabelka z internetu vs. doświadczony trener – wybór jest dość oczywisty, choć nie przesądzony. O tym, jakie są plusy obu opcji można poczytać w końcowej części książki. Poza odpowiedziami na te klasyczne pytania, książka kryje w sobie kilka perełek. Spodobało mi się na przykład zestawienie kobiecych biegów na świecie – nie zdawałam sobie nawet sprawy, ile ich jest! Ach, gdyby tak pojechać pościgać się „jak dziewczyna” w San Francisco… i dostać na mecie srebrny wisiorek zamiast medalu 🙂 “Bieganie” jest bardzo na czasie. Poczytacie tu i o triathlonie, i o ultra, i skarpetkach kompresyjnych. Dzięki sporej ilości łatwych w odbiorze tabelek oraz podsumowaniach po każdym rozdziale, łatwo się „połapać”. Ta forma ułatwi początkującej biegaczce ułożenie sobie świeżo pochłoniętej wiedzy w głowie. Gdybym przeczytała „Kobiecą stronę mocy” te kilkanaście lat temu, obstawiam, że pomyślałabym: Fajna z tej (pani?) Ani babka. Opowiedziała mi co i jak prostym, lekkim językiem – jak znajomej. A to wszystko per „ty”, bez sztucznego dystansu. Znalazłam swój biegowy elementarz. Mam w nim raczej biegowy lifestyle niż pół książki niezrozumiałych planów treningowych. To, co trzeba wiedzieć na start w pigułce. Teraz pozostaje tylko czytać, pytać, testować i…BIEGAĆ!! Ania wraca właśnie do treningów po urodzeniu synka. Mam nadzieję, że dołączy do grona mam biegających z wózkiem 🙂 Za książkę dziękuję wydawnictwu EDGARD. Jeszcze jedno! „Bieganie” zaczyna się od nawiązania do kampanii Always „Run like a girl”. Widziliście? Jeśli nie, zobaczcie koniecznie! Z gatunku wzruszająco-motywujących.

dziewczyna biega jak koń