Dwa tygodnie temu zdecydowałem się ponownie oświadczyć i tym razem usłyszałem, że ona nie może tego zrobić. Wybuchła pierwsza w naszym związku poważna kłótnia, ale wynikało z niej jedynie to, że ona nie chce ślubu, bo nie i że się do tego na razie nie nadaje, ale może za 5 lat się zgodzi – podsumował mężczyzna. Mgr Elżbieta Grabarczyk Pracownia Pomocy Psychologicznej SALAMANDRA Psychologia , Warszawa. 71 poziom zaufania. Przyczyn może być wiele, to że mąż nie mówi o uczuciach nie znaczy, że nie kocha. Może nie umie ich wyrazić, może wcześniej w waszym związku nie było takiego zwyczaju, aby sobie uczucia wyznawać. Niestety nie mogę przeczytać artykułu, bo zaatakowały mnie reklamy, gdzie muszę coś odklikac? Nie chce mi się ; Haha ,wiesz ,niektóre mają i porządny pierścionek i wycieczki,jesteś tania i tyle ; Jesteśmy w trakcie budowy domu (bez kredytu) i nie pracujemy w Polsce (i nie, tatuś ani mamusia nie płaca za budowę) Zapamiętaj mnie Nie zalecane na współdzielonych komputerach. Logowanie anonimowe. Zaloguj się chcialam ślubu wiec odszedł To iż Twój partner nie chce współżyć, choć bolesne nie stanowi odrzucenia Ciebie. Zabrzmi to absurdalnie, ale prawdopodobnie kocha Cię i szanuje bardziej aniżeli robiłby to przed nawróceniem. Decyzja o czystości w sporym stopniu wiąże się z szacunkiem i niechęcią krzywdzenia drugiej osoby. Uważam, że jeśli ktoś nie chce ślubu to tak naprawdę nie wie, czy chce akurat z tą osobą spędzić życie, zostawia sobie zawsze otwartą furtkę . Ślub dla mnie oznacza dojrzałość i . Dlaczego partner przez 15 lat nie chce wziąć ślubu, mimo że wychowujemy 11-letnie dziecko? Odpowiedź psychologa Pani Agnieszko, rozumiem, że zależy Pani na zawarciu małżeństwa. Nie wiem czy rozmawiała Pani z partnerem na ten temat i jakie są Państwa wzajemne argumenty. Wiele par decyduje się na dzielenie razem życia bez ślubu. Być może, małżeństwo w odczuciu Pani partnera, to zobowiązanie. Pojawia się strach, a jeśli coś nie wyjdzie? Kiedy partner nie chce ślubu – co może być przyczyną? Dlaczego partner nie chce sformalizować związku? Jedną z przyczyn może być odpowiedzialność. Po założeniu rodziny mężczyzna czuje, że na nim spoczywa odpowiedzialność za żonę i przyszłe dzieci. Odpowiedzialność wiąże się też z utrzymaniem rodziny. Jeżeli mężczyzna nie ma stałego lub jego zdaniem wystarczającego dochodu, boi się, że nie sprosta nowej roli. Zdarza się też, że mężczyzna nie chce ślubu, gdyż obawia się, że żona i dzieci zabiorą mu czas, który on mógłby przeznaczyć na rozwój swojej kariery czy na czas spędzony z przyjaciółmi. Mężczyźni, którzy byli już wcześniej żonaci i doświadczyli rozwodu, a być może i podziału majątku nie chcą ponownie przez to przechodzić. Małżeństwo to dla nich trudne przeżycie i nie mają z nim związanych pozytywnych wspomnień. Napisała Pani, że wspólnie wychowujecie dziecko. Czy to ono jest dla Pani powodem chęci sformalizowania związku? Proszę przemyśleć dlaczego po tylu wspólnych latach zależy Pani na małżeństwie? Czego Pani potrzebuje i czego się Pani obawia? Szczera rozmowa o swoich potrzebach Jeśli mogę coś zasugerować, to warto ze sobą porozmawiać. Szczere powiedzenie o swoich potrzebach i obawach pomoże Państwu zrozumieć siebie nawzajem. Moim zdaniem, zamiast posługiwać się aluzjami, lepiej powiedzieć wprost. Tylko uczciwa rozmowa pomoże Państwu podjąć wspólną decyzję. Być może Pani partner ma ważny powód, aby odwlekać decyzję o ślubie. Jeśli trudno Państwu otworzyć się przed sobą i odkryć swoje potrzeby lub obawy, warto rozważyć wspólną sesję z terapeutą par. Natomiast nie doradzam naciskania na partnera w sprawie podjęcia decyzji o zaręczynach i o ewentualnym zawarciu związku małżeńskiego. Powinna to być przemyślana i rozsądna decyzja. Naciski z Pani strony mogą przynieść odwrotny skutek. Pani partner może poczuć się osaczony i może nie chcieć w ogóle kontynuować związku, a przecież ofiarowaliście sobie Państwo 15 lat życia i jesteście rodzicami. Myślę, że najwyższy czas na bardzo poważną rozmowę dotyczącą planów na przyszłość Pani i partnera i na wspólne odpowiedzenie sobie na pytanie – co dalej? Pozdrawiam i życzę Państwu powodzenia. to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny. Dzień dobry! Podczas Świąt zaręczyliście się Państwo. Zaręczyny to forma uroczystej umowy między kobietą i mężczyzną. Zasadniczo powinna ona prowadzić do zawarcia małżeństwa. Jednak nie od razu i nie zawsze. Narzeczeństwo to właśnie jest czas, aby związek nabierał dojrzałości, abyście się wzajemnie lepiej poznawali. Zapytała Pani partnera o ślub tuż po zaręczynach. Być może partner chciał celebrować ten moment i był zaskoczony Pani pytaniem. Być może nie jest on jeszcze gotowy na ślub, wszak dopiero doszło do zaręczyn. Być może potrzebuje więcej czasu. Zachęcam, aby w dogodnym momencie i czasie spokojnie porozmawiała Pani z partnerem o swoich oczekiwaniach, ale też obawach związanych z sytuacjami, o których Pani napisała w liście. Rozumiem, że obawia się Pani, że do ślubu nie dojdzie. W takim silnym napięciu emocjonalnym często podejmujemy pochopne decyzje, których potem niestety żałujemy. Dlatego zachęcam do rozmowy z partnerem i wzajemnego poznawania się, cieszenia związkiem na etapie, na którym właśnie jesteście. Dołączył: 2013-10-27 Miasto: Kielce Liczba postów: 63 27 października 2013, 14:44 Witam, mieszkam razem z facetem już prawie rok. Owszem jest Nam dobrze ze sobą, układa Nam się, jest dobrze ale....jednak czegoś brakuje. Gdy wspominam czasami (a muszę przyznać, ze robię to dosyć rzadko) o ślubie i o dzieciach to po prostu szkoda słów :-( Jednym słowem uzyskuję od Niego dosyć wymijającą odpowiedź typu: "jestem jeszcze za młody" lub "na to mamy jeszcze czas". Dołączył: 2013-10-15 Miasto: Suwałki Liczba postów: 22 27 października 2013, 15:43 Ja bym się zaczęła obawiać co to oznacza że w wieku 31 lat ktoś nie jest gotowy... ale nie piszę tego w stosunku do Was bo nie znam.. tylko tak ogólnie :) Dołączył: 2006-01-17 Miasto: Poznań Liczba postów: 2025 27 października 2013, 15:44 No właśnie niby-tyle, że załatwianie notarialne bywa problematyczne. W życiu nie zakładamy, że się cos złego stanie-dlatego rzadko kto udaje się do notariusza by takie oświadczenia i zapiski sporządzić Edytowany przez ziabcia 27 października 2013, 15:44 Dołączył: 2013-03-06 Miasto: Częstochowa Liczba postów: 25994 27 października 2013, 15:46 jak widac twoj mezczyzna nie chce slubu.. rok to nic, nie zaleznie od waszego wieku. a co kwesti formalnych to ja partnera podaje do szpitala a rodzina partnera nie bedzie mi robic problemow gdyby jemu sie cos stalo. a poki co nie mamy co dziedziczyc. Dołączył: 2006-01-17 Miasto: Poznań Liczba postów: 2025 27 października 2013, 15:50 jak widac twoj mezczyzna nie chce slubu.. rok to nic, nie zaleznie od waszego wieku. a co kwesti formalnych to ja partnera podaje do szpitala a rodzina partnera nie bedzie mi robic problemow gdyby jemu sie cos stalo. a poki co nie mamy co ja tu mówie o skrajnych przypadkach-gdy nie ma możliwości podania komu maja udzielać informacji-nagłych wypadkach. Z rodzina partnera bywa różnie... Znam wiele takich przypadków... Salemka 27 października 2013, 15:53 ziabcia napisał(a):wrednababa56 napisał(a):jak widac twoj mezczyzna nie chce slubu.. rok to nic, nie zaleznie od waszego wieku. a co kwesti formalnych to ja partnera podaje do szpitala a rodzina partnera nie bedzie mi robic problemow gdyby jemu sie cos stalo. a poki co nie mamy co dziedziczyc. tylko ja tu mówie o skrajnych przypadkach-gdy nie ma możliwości podania komu maja udzielać informacji-nagłych wypadkach. Z rodzina partnera bywa różnie... Znam wiele takich przypadków... Wiecie, jaki ja znam przypadek??Mężczyzna i kobieta bardzo się kochający, mieszkający razem już parę lat, ale bez ślubu (nie wiem czy planowali, czy nie). Kobieta finansowo również pomagała w remoncie, kupnie mebli, sprzętu domowego, ale nie zbierała FV itd. Rodzice mężczyzny nie akceptowali jego wybranki. I nagle wypadek. Facet zginął na miejscu. Rodzice wymienili zamki w mieszkaniu, bo należało do mężczyzny, więc przeszło na nich i tak się skończyła bajka. Kobieta została bez niczego. A tak się kochali... Edytowany przez Salemka 27 października 2013, 15:54 Dołączył: 2013-03-06 Miasto: Częstochowa Liczba postów: 25994 27 października 2013, 15:59 to jest skrajny przypadek. rodzice partnera sa w porzadku i mnie lubia i toleruja. nawt biore karte platnicza partnera. czasami sprzedawca sie przyczepi ze nie jestem mezczyzna ale to ide do bankomatu i moga mi naskoczyc. zazwyczaj wybieram sklepy z samoobsugowa kasa Salemka 27 października 2013, 16:00 wrednababa56 napisał(a):to jest skrajny przypadek. rodzice partnera sa w porzadku i mnie lubia i toleruja. nawt biore karte platnicza partnera. czasami sprzedawca sie przyczepi ze nie jestem mezczyzna ale to ide do bankomatu i moga mi naskoczyc. zazwyczaj wybieram sklepy z samoobsugowa kasaNie no oczywiście, że to skrajny przypadek :) ale tak się że partnerzy powinni zadbać o to, żeby jego partnera/partnerki coś takiego nie spotkało, czy to ze strony rodziny, banku, czy szpitala. Dołączył: 2007-11-08 Miasto: B Liczba postów: 11276 27 października 2013, 16:18 My na szczęście mieliśmy możliwość zarejestrowania związku partnerskiego i mamy dokładnie takie same prawa jak małżeństwa. unodostress 27 października 2013, 17:10 też bym się spłoszyła - rok znajomości to bardzo mało _morena 27 października 2013, 17:15 Ej nie rzucajcie się na laskę, bo chce ślubu ... a Ty autorko mogłaś na początku rozmawiać z nim o tym , pytać jaki ma do tego stosunek, gdybyś od razu wiedziała, że on mając 30lat jest nie gotowy jeszcze/za młody/ma czas no to może byś z nim nie zamieszkała za szybko a tak.. ma co chce to po co się bedzie wiązał na poważnie... Dołączył: 2011-06-11 Miasto: Tychy Liczba postów: 84 18 marca 2012, 09:50 Witam wszystkich,mam problem i chciałabym sie wygadac, poradzic a nie mam z kim:((Otóz w zeszłym roku TO JA bardzo chciałam sadziłam ze sytuacja 365dni pozniej zmieni sie o krótce; jestem z facetem juz 3 lata, oswiadczył mi sie po 3 miesiacach!, mieszkamy razem (od 2 lat) u mnie w duzym miescie, poczatku nie planowalismy od razu slubu- miało byc na i w miare rozwoju sytuacji ja zaczynałam miec parcie na slub, planowałam wszystko, zaczelismy gadac z narzeczonym i ,,ustalilismy date" ale bez wiekszego zaangazowania z jego ,,zgasili" nas tez jego i tak czas mijał, mijał, ja w zawieszeniu...Odkad dorwałam fajna wakacyjna prace, wszystko mi sie i mili wspolpracowanicy sprawili ze moje bezbarwne zycie nabrało innego wymiaru,przefarbowałam włosy, zadbałam o siebie i zauwazyłam ze ciesze sie wiekszym powodzeniem wsrod mezczyzn- ale to tylko niegrozne schlebianie swojej proznosci, zawsze czułam sie szara i mi odechciało sie slubu..Mam dopiero 23 lata i uswiadomiłam sobie ze poza siedzeniem tylko w mieszkaniu z moim facetem, mozna robi wiele ciekawych rzeczy i poznawac ludzi a nie zamykac sie na 2 lata wspolnego w mieszkaniu, ktorzy kupili mi zaczynaja sie zaczynam tematu z rodzicami, ale zaczyna ich wkurzac nasze kociełapstwoOstatnio wypytuja mnie Jego rodzice kiedy slub, dziadkowie i wujostwo!!Sam narzeczony tez wierci mi dziure w brzuchu- bo dziadkowie maja juz przyszykowane dla nas obraczki!!!!A jego mama pyta kiedy sie wreszcie hajtniemyDenerwuje mnie jego matka, jest dla mnie taka milutka i probuje za wszelka cene zejsc z tematu na temat małzenstwa- na razie robi to ,,delikatnie" i mysli ze jest subtelnaWkurza mnie ze ktos probuje mi cos narzucac- jak nie jego rodzice to moi bo w koncu jeszcze niezalezna nie jestem,mieszkanie jest ich własnoscia i płaca mi rachunki poki nie skoncze połowe rachunkow płaci moj przyczyna jest głownie taka ze nie wiem czy akurat z M. chce sie wiazac, nie ufam mu od pewnego czasu bo znalazłam jego smsy,historie przegladania prostu juz mu nie ufam i nie chce sie wiazac na stale, ale presja JEgo i tej całej Naszej Rodzinki staje sie nie do zniesienia...Co mam robic??Najchetniej całe zycie zyłabym w wolnym zwiazku, ,,ale przeciez to nie wypada" monia. 18 marca 2012, 09:55 Ja na Twoim miejscu wycofałabym się z tego ślubu a może nawet i związku,jesteś jeszcze młodziutka-musisz się wyszaleć a to lepiej robić przed ślubem niż po. Dołączył: 2011-06-11 Miasto: Tychy Liczba postów: 84 18 marca 2012, 09:59 Nie chce sie wyofywac, dobrze jest i jak ostatniej afery kiedy znalazłam na naszym kompie jego historie przegladania ze wchodzi na jakies sex oferty towarzyskie kazałam mu sie spakowac i wyniesc, zobaczył ze nie boje sie zyc bez niego i od tego czasu naprawde sie na swoje udziały w zwiazku, wie ze zawalił i probuje to wiem czy za pare lat znowu nie zmienie zdania, na razie jestem przekonana ze nie zmienie bo zycie w nieformalnym zwiazku daje szanse łatwego wyjscia z niego, ale na obecna chwile moje zaufanie do niego legło w gruzach a tu jeszcze ta jego rodzinka://// Edytowany przez daisy1989 18 marca 2012, 10:01 unodostress 18 marca 2012, 10:03 masz jakąś dziwną wizję małżeństwa ;) nie oznacza to siedzenie w 4 ścianach i zamulanie ze swoim facetem.. nadal możesz robić to co teraz ;) skoro wcześniej ślubu chciałaś to coś Cię musiało do niego strasznie zrazić.. zastanów się co?;) może to właśnie te naciski ? jedno jest pewne nie warto robić żadnych kroków pod tzw. publiczkę bo ma to uszczęśliwić Ciebie.. was a nie waszych rodziców najważniejsze by z Twoim związkiem było wszystko super bo może uciekasz od tematu bo wam się nie układa ? bo jeśli tak to gorzej. jeśli tak pasuje i Tobie i JEMU to nikomu nic do tego ale jeżeli partnerowi zależy to powinniście pójść na jakiś kompromis np. odłożyć póki co tą decyzję, ale na pewno o tym pogadać żeby sobie nie pomyślał że nie chcesz się chajtać bo nie jesteś pewna czy on to właśnie ten.. Dołączył: 2011-06-11 Miasto: Tychy Liczba postów: 84 18 marca 2012, 10:06 Poza tym jak to jest jak są juz dzieci?Na razie nie planujemy ale za 3 lata juz bym chciała miec i co w sytuacji jak nie mamy slubu??Juz nie mowie o tym ze rodzina zjadłaby nas zywcem ale z duzego miasta po moich studiach mamy w planach wrocic do mojej małej rodzinnej zapyzialej wiochy- studiuje stomatologie i bede odrabiac praktyke u mamy na tejze w ogole zycie z dzieckiem i facetem bez slubu na wiosce gdzie wszysct Cię znają????--martwie sie na zapasI co odpowiedziec jego rodzicom i dziadkom zeby ich nie urazic- niedługo swieta i wiem ze bedzie maglowanie wprost, poki co ich odpowiedziec na pytanie; no to kiedy zamierzacie sie pobrac, hę??? Edytowany przez daisy1989 18 marca 2012, 10:10 Dołączył: 2006-03-12 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 2391 18 marca 2012, 10:16 Najlepiej jak z nim porozmawiasz. Jeśli nie chcesz z nim zrywać to musicie rozmawiać ze sobą i musisz odbudować zaufanie do niego. Powiedz mu szczerze czego się obawiasz, że nie chcesz na razie brać ślubu, bo nie jesteś pewna, a ślub to przecież poważna sprawa i na całe życie. Nie rób nic pod naciskiem. Musisz sama tego chcieć. Postaraj się olewać pytania rodziny. Podczas rozmowy z chłopakiem postarajcie się ustalić jakiś wspólny front. Zapewnij go ,że go kochasz i że po prostu potrzebujesz czasu, bo to poważna decyzja. Jak dojdziecie do porozumienia to poproś go o wsparcie podczas "ataków" rodziny. To Wasza sprawa kiedy i czy w ogóle weźmiecie ślub. Rodzina nie będzie z Wami mieszkać pod jednym dachem i borykać się z codziennym wspólnym życiem, finansami, dziećmi. Być może rodzice już się przyzwyczaili, ze jesteście razem, mieszkacie razem i dla tego pokolenia jest oczywiste, że następstwem jest ślub i dzieci...może nie mogą się doczekać wnuków...? Musisz być pewna swoich decyzji, bo jeśli pod presją wyjdziesz za mąż, sama nie będąc pewna czy tego chcesz to rozpad związku murowany... To może być swego rodzaju próba dla Was, czy przetrwacie wspólnie problemy. Bo najważniejsze w stałym związku jest trzymanie się razem, rozmowa, zaufanie i musicie być dla siebie nawzajem najważniejsi. Już nie rodzice są najważniejsi tylko partner. I problemy w związku powinno rozwiązywać się we dwójkę, bez osób trzecich (w postaci np. mamusi). Jak to przetrwacie to prawdopodobnie wyklaruje Ci się w głowie czego chcesz :) Powodzenia! Mam nadzieję, że coś pomogłam. misschemistry 18 marca 2012, 10:18 Hmhm..ta cala historia jest jakas dziecinna. Widocznie go nie kochasz, jesli chcialas kiedys slubu a teraz nie. Zreszta przeciez sama naciskalas na slub - wiec sytuacja sie odwrocila. Jesli masz cos do faceta to mu to powiedz, ze nie masz zaufania i dlaczego i ze z tego powodu nie chcesz slubu. Wspolczuje facetowi z jednej strony, bo wydaje mi sie ze jak sie jest z kims to chce sie byc z ta osoba obojetnie jak sie wyglada i ile komplementow prawia inni faceci.... Dołączył: 2011-06-11 Miasto: Tychy Liczba postów: 84 18 marca 2012, 10:21 Wspolczuje facetowi z jednej strony, bo wydaje mi sie ze jak sie jest z kims to chce sie byc z ta osoba obojetnie jak sie wyglada i ile komplementow prawia inni faceci....Ze co??A zrozumiałas po trochu chociaz co ja napisałam?Mianowicie napisałam ze to tylko łechtanie swojego proznego ego, niegrozne poza nie ze skoro inni faceci mnie doceniaja to swojego odprawiam z kwitkiem-prawda jest taka ze zawsze mowie ze mam narzeczonego a na innych facetow nie zwracam uwagi. Dołączył: 2012-02-18 Miasto: Llomnn Liczba postów: 448 18 marca 2012, 10:29 Nie wiem skad bierze sie przekonanie,ze wyszlec sie trzeba przed slubie to co? Klasztorne zycie w zamknieciu? Jesli go kochasz i wiesz,ze to z nim chcesz byc to w czym problem? Przeciez nie jest tak,ze po zalozeniu obraczek juz nie bedziesz miala o siebie dbac,miec znajomych,poznawac nowych ludzi czy cokolwiek tam sobie mieszkacie juz razem,wiec niewiele sie jesli pojawiaja sie rozterki,to zastanow sie bardzo dobrze nad decyzja,tak jak piszesz z nieformalnego zwiazku latwiej wyjsc... beatrx Dołączył: 2010-11-17 Miasto: Warszawa Liczba postów: 16160 18 marca 2012, 10:33 wydaje mi się, że on chce tego ślubu bo jego rodzina tego chce. póki nie chcieli to i on nie chciał, a jak nagle jest parcie z jego strony to i jemu się zachciało. nie rób nic na siłę, porozmawiaj z nim, przedstaw wszystkie swoje wątpliwości i tyle. na pewno nie mów ;tak' bo wszyscy wkoło tego chcą W każdym związku nadchodzi taki moment, kiedy jedna ze stron pragnie się ustatkować. Czasami niestety nie jest to obopólne i druga strona nie wykazuje tak dużej chęci na to. Najczęściej jest tak, że kiedy Kobieta dochodzi do pewnego etapu i jest pewna swojego partnera, to właśnie ów partner nabiera nieco wątpliwości. Czy naprawdę działamy tak bardzo różnie? Czemu mężczyźni nie chcą ślubu? To pytanie zadaje sobie niezwykle wiele kobiet, które nie rozumieją często decyzji swojego wybranka. Juliya Vitsenko @ Powodów takiej sytuacji jest niezwykle wiele i są zróżnicowane. Zawsze zależne są od konkretnej osoby, a więc nie znajdziemy jednej doskonałej recepty na rozwiązanie takich problemów. Każdy związek ma swoje prawa i swoje osobne zasady. POWODY ODWLEKANIA ŚLUBU Pierwszym powodem najczęściej jest po prostu pojawiająca się u mężczyzny niepewność. Woli on poczekać, upewnić się i mieć sto procent pewności, że to właśnie Ty jesteś tą jedyną. Kiedy tylko się upewni na pewno Ci się oświadczy. Możesz nie mieć co do tego wątpliwości. Mężczyźni często takie decyzje chcą podjąć w sposób maksymalnie racjonalny i należy to uszanować. Innym problemem jest sytuacja kiedy mężczyzna pochodzi z rozbitej, dysfunkcyjnej rodziny. W takiej sytuacji często będzie wzbraniać się przed małżeństwem, by nie popełnić błędu rodziców. To spora trauma i duży problem do przeskoczenia, ale przy odrobinie pracy na pewno się Wam to uda. Musisz jednak okazać mu wiele cierpliwości i pozwolić się oswajać z nową sytuacją. Również kwestie bardziej przyziemne bywają problemem. Jeżeli zauważysz, że mężczyzna obawia się, że nie będzie Was stać na urządzenie hucznego wesela porozmawiaj z nim i przekonaj, że wcale takiego nie potrzebujecie. Z pewnością wiele zyskasz w jego oczach, a przy okazji może przyspieszysz moment oświadczyn. Panuje również wiele stereotypów takich jak na przykład brak seksu po ślubie lub gorszy seks. Daj delikatnie partnerowi do zrozumienia, że nic z tych rzeczy. Przekonaj go, że będzie jeszcze lepiej kiedy będziecie ze sobą znacznie dłużej. CO MOŻEMY ZROBIĆ? Przede wszystkim nie wpadaj w panikę. Nie denerwuj się i nie stawiaj swojemu mężczyźnie żadnego ultimatum. To jedynie pogorszy sprawę. Podejdź do kwestii racjonalnie i spróbuj wczuć się w jego emocje. Obserwuj jego reakcje. Być może coś w związku jednak mu nie odpowiada. Jeżeli wyczujesz ten element będziesz mogła wiele naprawić. Miłość Związki związek relacje partner wesele ślub | 14 września Dlaczego on nie chce ślubu? Co możesz zrobić? 2016-09-14 07:39:19 2016-06-03 13:11:20

on nie chce ślubu